Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
logo pza

Papua Minye 2008

  Grotołazi ze Speleoklubu Bobry w Żaganiu wyruszają na Papuę Nową Gwineę. Tu, w samym sercu dziewiczej dżungli, znajduje się potężny otwór studni jaskiniowej – Minye (417 metrów głębokości). Chcą ją zdobyć i skompletować „Koronę Podziemi”.
Kompletowanie najgłębszych studni jaskiniowych świata (więcej niż 400 metrów) trwa już czternasty rok. Żagańscy speleolodzy zdobyli już sześć: Provatinę (Grecja) – 407 m, Patkov Gust (Chorwacja) – 540 m, Vtrglavicę (Słowenia) – 643 m, Bayudong (Chiny) – 424 m,papua Sotano del Barro (Meksyk) – 410 m, Hades (Austria) – 455 m, Słoweńską studnię Brezno pod Velbom próbowali zdobyć aż cztery razy. Bywali tam latem, zimą. Nie udało się. Co stało na przeszkodzie? Albo studnia była zalodzona, albo na zewnątrz panowały fatalne warunki…
  Grotołazi twierdzą, że jeszcze nikt nie skompletował najgłębszych na świecie studni.
Wyprawa do Minye będzie jedną z najtrudniejszych. Speleolodzy planują działać z daleka od cywilizacji. Mogą liczyć tylko na siebie. Ekspedycja ma trwać sześć tygodni (19 marca - 27 kwietnia).
  „Kolekcjonerzy studni” będą działać w masywie Nakanai, który znajduje się na należącej do Papui-Nowej Gwinei wyspie New Britain. Wyspa ta od północy graniczy z morzem Bismarcka, od południa z morzem Salomona. Masyw jest mocno „podziurawiony”. Tutejsze tereny krasowe uznawane są za jedne z największych na świecie zapadlisk!
  Oprócz zdobycia studni, grotołazi mają też inny cel. Chcą szukać nowych jaskiń w tym rejonie. Nie będzie to łatwe. Wodospady, syfony lub podziemne jeziora – to przeszkody, z którymi w papuaskich jaskiniach zmagali się francuscy speleolodzy.
  Przygotowania do wyprawy trwały rok. Tyle czasu zajęło zbieranie informacji o rejonie. Konieczne też były badania uczestników i dwukrotne szczepienia.

Dodano: 26 marca 2008 o godzinie: 11:17 Autor: R.W.

Kolosy 2007 - Wyróżnienie dla "Bobrów"

Grotołazi ze Speleoklubu Bobry dostali prestiżowe wyróżnienie. W sobotę, w Gdyni wręczono Kolosy – nagrody za dokonania dla podróżników , alpinistów, speleologów i żeglarzy za rok 2007.<
   W kategorii eksploracja jaskiń tym razem głównej nagrody nie przyznano. Za to jedno z dwóch wyróżnień otrzymali taternicy jaskiniowi z Żagania. To za działalność w jaskini JackDaniel’s w Alpach Austriackich. Speleolodzy odkryli ją kilka lat temu i co roku organizują tam wyprawy.
  Poprzedni rok był przełomowy. Choć grotołazi działali w ciężkich warunkach, a woda i błodo w dolnych partiach systemu utrudniały akcje, udało się zejść do głębokości - 748 metrów.

- Obecnie jest to jedna z dziesięciu najgłębszych jaskiń, jakie kiedykolwiek odkryli i wyeksplorowali Polacy – tłumaczy Marcin Furtak, który był kierownikiem ubiegłorocznej wyprawy. – Trzeba podkreślić, że na to osiągnięcie pracowało wielu grotołazów przez kilka lat.
  Nie byłoby jednak sukcesu, gdyby nie Daniel Oleksy i Jacek Wiśniowski, którzy odkryli tę jaskinię. Stąd nazwa – JackDaniel’s.
  Członkowie klubu planują już kolejną wyprawę. Odbędzie się latem. Jest szansa, by jaskinia osiągnęła tysiąc metrów głębokości.
  - A takich jaskiń jest na świecie niewiele – tłumaczy Zenon Kondratowicz, który w Gdyni zaprezentował film z ubiegłorocznej wyprawy.
  W dziewięcioletniej historii Kolosów to już drugie wyróżnienie dla Bobrów. Grotołazi z Żagania mają też na swoim koncie statuetkę Kolosa za wyeksplorowanie w 2000 r. ponad 3600 metrów korytarzy w Jaskini pod Śnieżnymi Korkami w Austrii.
  Co roku w kapitule konkursu zasiadają sławy polskiego alpinizmu, żeglarstwa, podróżnicy, naukowcy. W poprzednich latach Kolosy otrzymali m.in. himalaistka Anna Czerwińska, kapitan Krzysztof Baranowski. Ten znany żeglarz w tym roku dostał Super Kolosa za całokształt działalności, a przede wszystkim za dwukrotne opłynięcie kuli ziemskiej.

Dodano: 10 marca 2008 godzinie: 22:49 Autor: R.W.

Grotołazi z "Bobrów” wyruszają do Meksyku

Jadą już jutro. Będą przede wszystkim chodzić po meksykańskich jaskiniach, potem - zdobywać wulkany. Wrócą po prawie dwóch miesiącach.
  Sprzęt wspinaczkowy, jaskiniowy - wszystko to segregują, liczą i pakują do worków oraz plecaków. Maria Zyzańska, Marcin Oleksy, Robert Sawicz i Łukasz Wójtowicz z "Bobrów” oraz Agnieszka Bielawny ze Speleoklubu Wrocław szykują się, kto wie, może na wyprawę życia.
  Już w Meksyku dołączy do nich Mieczysław Królewicz, również z żagańskiego stowarzyszenia. Będzie z nimi przez ok. 20 dni.
  Jutro, najpóźniej o godz. 14, taternicy jaskiniowi będą już w drodze do Berlina. Potem wsiądą w samolot do Madrytu, stamtąd polecą do Mexico City. I dalej w rejon San Louis Potosi, w paśmie górskim Sierra Madre Wschodnia. Tu znajdują się trzy najgłębsze studnie jaskiniowe Meksyku - Sotano de las Golondrinas (376 m głębokości), Sotano de los Guaguas (sama studnia wlotowa ma 320 m głębokości, jaskinia - 470 m) oraz Sotano del Barro - 410 m studni. Grotołazi chcą zdobyć wszystkie.
  W planach są również wulkany: najwyższy szczyt Meksyku Pico de Orizaba (5.636 m n.p.m.), trzeci pod względem wysokości Iztaccihuatl (5.230 m n.p.m.) oraz Volcano Malintzin (4 tys. 462 m n.p.m.).
  - Mamy jeszcze coś na deser- dodaje Ł. Wójtowicz. Ma na myśli podziemne meksykańskie rzeki w rejonie Guerrero, nurkowanie, rafę koralową, słoneczny Jukatan, palmy i zwiedzanie zabytków.
  -Uczymy się podstaw hiszpańskiego. Najlepiej ten język zna Agnieszka. Jeździła na wyprawy jaskiniowe do Hiszpanii - mówi M. Zyzańska.
  Ci, którzy jadą do Meksyku, to głównie młodzi ludzie. Agnieszka ma 28 lat i będzie "wyprawowym ratownikiem”. Jest nim z zawodu, pracuje na oddziale ratunkowym jednego z wrocławskich szpitali.
  O tym zawodzie marzy także Marysia (22 lata). Wraz z M. Oleksym (26 lat) należą do Grupy Ratownictwa Specjalnego Polskiego Czerwonego Krzyża w Żarach, do sekcji wysokościowej. Jeżdżą na zgrupowania, szkolą się.
  M. Oleksy niejednokrotnie startował w mistrzostwach grotołazów. Trzykrotnie był w ścisłej czołówce.

Dwukrotnie tytuł Mistrza Polski w Technikach Jaskiniowych zdobył Ł. Wójtowicz (27 lat). A 2005 r. wraz z Arturem Nowakiem ustanowili nowy rekord Polski. Byli pierwszymi Polakami, którzy zeszli na Dno Świata! Tak mówi się o najgłębszej jaskini Woroniej-Krubera na Kaukazie (wtedy 2.080 m głębokości, dziś jeszcze głębsza).
  Podczas wyjazdu do Meksyku grotołazi będą bazować na doświadczeniu i radach starszych kolegów z klubu. - Byli w tym kraju w 1997 roku, również na wyprawie jaskiniowej - dodaje Marcin.

Dodano: 29 lutego 2008 o godzinie: 11:35 Autor:R.W.

«   1  2   »
Aktualności O klubie Galeria Wojcieszów Złoty Karabinek Kontakt Nasza działalność Czasopismo Grotołajza Kurs Taternictwa Jaskiniowego

Aktualności O klubie Galeria Wojcieszów Złoty Karabinek Kontakt Nasza działalność Czasopismo Grotołajza Kurs Taternictwa Jaskiniowego Aktualności O klubie Galeria Wojcieszów Złoty Karabinek Kontakt Nasza działalność Czasopismo Grotołajza Kurs Taternictwa Jaskiniowego
copyright © by mooshca 2oo8 / 2oo9